|
Uczmy się od aktywnych
„PARK JURAJSKI” PO JANOWSKU?
Kolejny
niebanalny pomysł zrodził się w Janowie Lubelskim. Kiedy zostanie
zrealizowany, ma stać się atrakcją turystyczną na skalę ogólnokrajową,
jak chociażby „Jura Park” w świętokrzyskim Bałtowie.
Janowowi
ma dać niebywałą popularność o silnym efekcie promocyjnym, a
następstwem tego ma być przyciąganie do miasteczka turystów. I to nie
tylko - jak obecnie - w ciągu zaledwie kilku wakacyjnych tygodni, ale
przez około 9 miesięcy w roku.
Park
„Zoom Natury'' jest przymierzany na przylegającym do zalewu
10-hektarowym mniej więcej terenie jako kompleks
wypoczynkowo-edukacyjny, nastawiony głównie na obsługiwanie rodzin z
dziećmi, zielonych szkół i wszystkich, którzy chcą skorzystać z
możliwości jak najbliższego zapoznawania się ze skarbami natury, a
szczególnie - niepowtarzalnych i wyjątkowych Lasów Janowskich.
Pomagać
w tym mają wymyślne i niespotykane dotąd nigdzie indziej w kraju
„pomoce techniczne", takie jak chociażby ogromne soczewki pozwalające
obserwować to, co ujdzie uwadze nieuzbrojonego oka. One będą tylko
jedną z atrakcji licznych salonów tematycznych, pozostałymi będą tarasy
widokowe, fontanny i oczka wodne, kolejne kąpielisko. Pomyślano też o
stworzeniu miłego oczekiwaniom amatorów mocnych wrażeń „parku
linowego", który będzie rozwinięciem pojawiających się okazjonalnie nad
zalewem letnią porą tymczasowych i dalece niedoskonałych linowych
zjeżdżalni.
W
zagospodarowaniu kompleksu mają zdecydowanie dominować materiały i
surowce jak najbliższe naturze, czyli drewno i kamień. Nawet specjalny
blok oferty kierowany do rowerzystów bądź rolkarzy będzie zbudowany w
oparciu o nawierzchnię asfaltową o kolorze... piasku.
Nikt
w Janowie nie twierdzi, że ten na wskroś nowatorski projekt będzie
łatwy do zrealizowania, jak chociażby budowa drogi czy chodnika.
Niełatwo też będzie wpiąć się z tym projektem w któryś z unijnych
programów. Bez takiego wsparcia zaś nie będzie raczej mowy o tym, by
wyceniony wstępnie na 22 miliony złotych pomysł doczekał się
finalizacji.
Na
razie trudno jest powiedzieć, czy mają szansę powodzenia pomysły, by
projekt zrealizować np. w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego
bądź zachęcić do jego samodzielnej realizacji jakiegoś przedsiębiorcę.
Próby uczynienia tego z ośrodkiem na wyspie na zalewie nie są
zachęcające. Tyle, że wszelkie dotychczas lansowane pomysły
komercyjnego wykorzystania wielkiego atutu, jakim jest zalew janowski,
z konieczności zasadzały się na dramatycznie zamkniętej w czasie
sezonowości oferty związanej z rekreacją, sportami wodnymi itp. W
naszych realiach klimatycznych oznacza to, że każdy obiekt tak
pomyślany stałby niewykorzystywany mniej więcej od października do
końca maja. „Zoom Natury" jest odważnym wyjściem poza ten szablon
mentalny, jest próbą zbudowania usługowo-turystycznej oferty Janowa
Lubelskiego na mocniejszej podstawie. Część tej podstawy miasto już ma,
chociażby w postaci wysokiej klasy obiektów sportowych, takich jak hala
sportowa i kąpielisko przy szkole podstawowej.
Naturalnie,
należałoby zastanowić się, czy miasto ma też dostatecznie silny
potencjał np. w bazie noclegowej, gastronomicznej itd. Ale to jest
trochę tak, jak z jajkiem i kurą - nie sposób ocenić, co było pierwsze,
czy ludzie dokądś jeżdżą, bo jest gdzie spać i zjeść, czy hotele i
knajpki powstają tam, dokąd ludzie chętnie przybywają... W przypadku
pojawiania się coraz większego popytu na miejsca w domach
agroturystycznych należy zakładać i odważniejsze wejście janowian w ten
rodzaj działalności w branży usług turystycznych. W każdym razie -
samorząd miasta stara się tworzyć pod to grunt, organizując
potencjalnym gospodarzom agroturystycznych gospodarstw wyjazdy np. w
okolice Zwierzyńca, gdzie ten rodzaj działalności kwitnie.
Miasto
już ma projekt parku „Zoom Natury", i teraz pora zacząć fazę, do której
Janów ma wyjątkową smykalę. Mamy na myśli fazę zdobywania unijnych
pieniędzy.
(r)
Tygodnik Nadwiślański,
nr 45
|