|
Konieczne jest „przestawienie zwrotnicy”, tak aby z
jednej strony umożliwiać grupom społecznym, obecnie narażonym na wykluczenie, integrację
społeczną, z drugiej zaś przygotować się na nowe oblicza wykluczenia, jakie będą
pojawiać się w kolejnych latach. Będzie się to jednak wiązało z odejściem od
obecnego modelu opartego na powszechności świadczeń na niskim poziomie, jako alternatywy
dla zatrudnienia, w kierunku modelu, w którym kluczową rolę odgrywa świadczenie
pracy przy jednoczesnym wysokim poziomie aktywnego wsparcia dla wydobywania
potencjałów poszczególnych osób czy grup społecznych.
Obecny model realizacji polityki społecznej w Polsce był
kształtowany w okresie transformacji systemowej i musiał sprostać wyzwaniom z
tym związanym. Chodziło przede wszystkim o zreformowanie systemu obowiązującego
przed 1989 r. oraz o zwiększenie aktywności społeczeństwa, ale również o
zapewnienie bezpieczeństwa tym grupom społecznym, które w wyniku reform mogły być
szczególnie narażone na wykluczenie. Takie podejście spowodowało jednak, że
obecny model w niewielkim stopniu jest przystosowany do minimalizowania
pierwotnych źródeł dysfunkcji i deficytów społecznych oraz przygotowany na nowe
wyzwania. Jednym z nieuniknionych, negatywnych efektów transformacji był wzrost
zróżnicowania zarówno pod względem dochodowym, jak i szans rozwojowych. Tradycyjne
instrumenty polityki społecznej, oparte głównie na transferach między grupami społecznymi,
okazują się zbyt mało efektywne, aby mogły zasadniczo zmniejszać ryzyko
wykluczenia społecznego poszczególnych osób czy grup społecznych, czyli
zapewniać wysoki poziom spójności społecznej. Rozbudowa po 1989 roku systemu
wcześniejszych emerytur oraz hojne przyznawanie uprawnień rentowych jako
element odpowiedzi na wysoki poziom bezrobocia spowodowały, że powszechnym zjawiskiem
stało się korzystanie z tego elementu zabezpieczenia społecznego. Mimo
ograniczenia w ostatnich latach znaczący zakres ma redystrybucja międzypokoleniowa
kierowana także do osób, które z racji wieku i stanu zdrowia mają realne możliwości
osiągania całości swoich dochodów z pracy. Skutkuje to również marnotrawieniem
potencjału zasobów ludzkich.
Powszechne przekonanie, że uzyskanie świadczenia społecznego
zwalnia z konieczności bycia aktywnym, powoduje, przy akceptacji pozostawania
na niskim poziomie życia, brak zainteresowania wielu świadczeniobiorców zmianą
swojego statusu (bezrobotnego, rencisty, osoby o niskim wykształceniu).
Zakres wsparcia, zarówno przez transfery finansowe, jak i
działania z zakresu aktywnej polityki społecznej, dla tych, którzy najbardziej
tego potrzebują, należy uznać za niewystarczający. W szczególnie trudnej sytuacji
znajdują się w Polsce rodziny wielodzietne. Problemem pozostaje również poziom
wykształcenia (głównie w zakresie jego jakości) dużej liczby Polaków, co przy
połączeniu np. z bezrobociem rodzi ryzyko stałego wykluczenia społecznego.
Dochodzi do tego przekonanie, że deficyty te są przez nich zawinione. Transfery
społeczne zasadniczo nie zmieniają ich sytuacji, a problemy pogłębia również brak
dostępu do szeroko rozumianych usług społecznych (np. edukacji na wysokim
poziomie czy rehabilitacji).
Jeśli do 2030 r. Polska ma stworzyć państwo nowoczesne nie
tylko w wymiarze ekonomicznym, lecz także społecznym, konieczna jest daleko idąca
rewizja obowiązującego obecnie modelu polityki społecznej. Konieczne jest „przestawienie
zwrotnicy”, tak aby z jednej strony umożliwiać grupom społecznym, obecnie narażonym
na wykluczenie, integrację społeczną, z drugiej zaś przygotować się na nowe
oblicza wykluczenia, jakie będą pojawiać się w kolejnych latach. Będzie się to
jednak wiązało z odejściem od obecnego modelu opartego na powszechności świadczeń
na niskim poziomie, jako alternatywy dla zatrudnienia, w kierunku modelu, w
którym kluczową rolę odgrywa świadczenie pracy przy jednoczesnym wysokim
poziomie aktywnego wsparcia dla wydobywania potencjałów poszczególnych osób czy
grup społecznych. Pozwoliłoby to w praktyce przechodzić od modelu welfare state
do bardziej przygotowanego na wyzwania przyszłości workfare society. Wymagać to
będzie zarówno przeorientowania rozwiązań prawnych z zakresu polityki społecznej,
jak i – co nie mniej ważne – podjęcia próby zmiany postaw społecznych.
Nowy model powinien być na tyle elastyczny, by mógł
skutecznie reagować nie tylko na już rozpoznane wyzwania z zakresu spójności
społecznej, lecz także na te, które będą pojawiały się w kolejnych latach.
Spójność społeczną w efektywny sposób odpowiadającą na
wyzwania współczesności i przyszłości można osiągać z jednej strony dzięki
wydobywaniu ukrytych do tej pory potencjałów, z drugiej – dzięki wspieraniu
tych grup społecznych, które bez transferów społecznych sobie nie poradzą i będą
skazane na trwałą marginalizację. Konieczne jest również identyfikowanie, a
następnie znajdowanie efektywnych instrumentów radzenia sobie z nowymi obliczami
wykluczenia społecznego. W ramach tak pojmowanej spójności społecznej wydobywanie
potencjałów osób z deficytami i dysfunkcjami polega przede wszystkim na
tworzeniu odpowiednich do tego warunków, np. na usuwaniu barier w dostępie do
rynku pracy, inwestycjach w edukację, obejmowaniu większej liczby ludzi
aktywnymi instrumentami polityki społecznej, tworzeniu instytucjonalnych i
dochodowych systemów wsparcia. Kluczowe jest tu zapewnianie osobom wykluczonym realnego
dostępu do usług społecznych, aby z tego tytułu nie traciły szans rozwoju. Sukces
takiego podejścia nie jest możliwy bez znalezienia konsensu między różnymi
rodzajami transferów społecznych. Pierwszeństwo mają te formy wsparcia, które
zwiększają aktywność otrzymujących je beneficjentów, adresują rzeczywiste problemy
i elastycznie reagują na zmianę sytuacji. Oznacza to zmianę priorytetów, co
spotka się z oporem beneficjentów obecnie funkcjonującego systemu. Konieczna
jest również profesjonalizacja służb społecznych oraz budowa systemu zaufania do
nich ze strony klientów, a także partnerstwo w podejmowanych działaniach między
instytucjami rządowymi i samorządowymi oraz organizacjami pozarządowymi.
Źródło: Polska 2030. Wyzwania rozwojowe.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, 2009.
DJ
|